Browsed by
Autor: La Española

Hielo de Chimborazo – czyli cząstka Ekwadoru w kostce lodu

Hielo de Chimborazo – czyli cząstka Ekwadoru w kostce lodu

¡Hola chicos!
Pora na kolejny wpis, tym razem przenosimy się do Ekwadoru

Jakiś czas temu natknęłam w jednym z hiszpańskich numerów National Geographic na zdjęcia wulkanu Chimborazo. Były tak piękne, że grzechem byłoby nie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego monumentalnego miejsca.

chimborazo-midlandtravel

Chimborazo jet to najwyższy staro-wulkan, a zarazem góra Ekwadoru. W związku z tym najprawdopodobniej nie ucieszy nas już widok buchającej lawy, ale nic straconego! Góra ma swoją inną, moim zdaniem ogromną zaletę – szczyt tej góry pokrywają lodowce.

Dlaczego miałoby być to interesujące? Ponieważ dzięki tej górze dowiedziałam się o dosyć nietypowym zawodzie, który wykonuje już tylko jeden człowiek.
EL HIELERO – zbieracz lodu. Niby nic, a jednak został ostatnim człowiekiem na świecie, który wyrusza po lód na szczyt tej wysokiej góry. Mężczyzna ten obecnie ma prawie 70 lat!

images

Dojście tam zabiera mu ponad pół dnia. Wyrusza o świcie, większość drogi przebywa pieszo, ale towarzyszy mu osiołek, na którego czasem wsiądzie, żeby zmęczone nogi troszkę odpoczęły. Kilka kilometrów od szczytu na naszego staruszka czeka jeszcze kilka osiołków. Ze względu na zimno i małą ilość tlenu w powietrzu. wędrówka staje się coraz mniej przyjemna.

Po dojściu na szczyt kilof wprawiany jest w ruch i trzeba w miarę szybko i precyzyjnie odłupać „kostkę” lodu. Następnie dzieli się ją na kilka części i zawija w suchą trawę, aby lód nie stopniał.
Lód mocowany jest starannie na grzbiety osiołków, oczywiście liny mocujące zrobione są z suchej trawy. No i nadchodzi pora na drogę powrotną – późnym wieczorem zmęczony staruszek i osiołki dochodzą do wioski i po ciężkim dniu, mogą nareszcie odpocząć.

356218_gd

Następnego dnia rano hielero udaje się do swoich klientów i dostarcza zamówiony towar.
Ludzie w wiosce lubią używać lodu z Chimborazo do robienia orzeźwiających koktajli i soków. Lód ten według klientów jest smaczniejszy, gdyż zawiera wiele minerałów, które wzbogacają jego smak.
Ach, jak ja bym się napiła takiego soczku… A wy?

CCPa49XUAAAMpjs

Colombia – kilka ciekawostek :)

Colombia – kilka ciekawostek :)

¡Hola chicos!

Mój pierwszy post chciałam poświęcić Kolumbii i opisać kilka zwyczajów i ciekawostek związanych z tym pięknym krajem. Większość ludzi kojarzy ten kraj głównie w kokainą i korupcją. W sumie to mają rację, a świadczy o tym między innymi ilość obiektów resocjalizacji przymusowej tzn. carceles.

Ponieważ jestem kobietą pragnę  przybliżyć wam miejsce, do którego z pewnością nie chciałabym trafić, a mianowicie do więzienia El Buen Pastor w Bogocie. Jest to więzienie dla kobiet, założone przez siostry zakonne.  Ponad tysiąc więźniarek skazanych zarówno za mniejsze przestępstwa, takie jak próba przemytu kokainy, jak i za większe, takie jak morderstwa. Miejsce to jest przerażające, a zarazem fascynujące. W więzieniu wiele kobiet jest w celi z własnymi dziećmi. Jest to związane z obowiązującym w Kolumbii prawem, które mówi, że dziecko ma obowiązek być przy matce do 3 roku życia. Rzecz, która mnie pozytywnie zaskoczyła, to coroczna, wielka, więzienna fiesta – są to wybory Miss Prisión. Wtedy kobiety mogą poczuć się piękne i zapomnieć o miejscu, w którym się znajdują.

carcel3

Jednak nie chcę skupiać się tylko na negatywach. Pragnę zauważyć, również jako kobieta, że w Kolumbii znajdują się największe złoża szmaragdów (esmeraldas) na świecie. W Kolumbii jest aż 60% światowych zasobów tego cudownego kamienia szlachetnego 🙂 Ach… jak ja kocham ten zielony kruszec.

images

Kolejną ciekawą sprawą związaną tym razem z kulturą Kolumbii jest sposób liczenia. Pewnie zastanawiacie się: „Jak to? To da się inaczej liczyć?”, ale w tym wypadku nie chodzi o matematykę, czy wypowiadanie cyfr, ale o wyliczanie palcami. Jakiś czas temu rozmawiałam z pewnym miłym chłopakiem z Kolumbii i podczas rozmowy zaczął wyliczać zalety życia w Europie. Nie umiałam się w ogóle skupić na treści jego wypowiedzi, ponieważ mówiąc „po pierwsze” pokazał mały palec. Następnie mówiąc kolejne argumenty wysunął w kolejności palec serdeczny, środkowy, a następne wskazujący. Gdy zapytałam go o to dziwne dla mnie zjawisko, wyjaśnił mi, że w Kolumbii właśnie w ten sposób wylicza się na palcach.

dedos

Dziękuję za przeczytanie mojego wpisu. Proszę Was  pozostawienie miłego słowa, zapytania lub waszej opinii w komentarzu 🙂

Saludos